Adwentystyczny Przewodniczący Sądu Najwyższego w Kenii unieważnia wybory w kraju.

6 WRZEŚNIA 2017 (NR 613) [ADVENTIST REVIEW, TŁUM.: DANIEL KLUSKA/AAI]

Mniej niż rok po zaprzysiężeniu na Przewodniczącego Sądu Najwyższego w Kenii David Maraga, adwentysta dnia siódmego, ponownie znalazł się w centrum uwagi tym razem po unieważnieniu ostatnich wyborów w kraju. Wcześniej, po zakończeniu procesu lustracyjnego i nominacji do Sądu Najwyższego ogłosił, że kiedy zostanie wybrany, nie będzie pracował w soboty, ponieważ jest członkiem Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, społeczności wierzących, którzy powstrzymują się od regularnej pracy od zachodu słońca od piątku do zachodu słońca w soboty, poświęcając ten czas Bogu i rodzinie.

– Jeżeli posiedzenie sądu przeciągnie się do soboty, to będzie dla mnie naprawdę trudne. – powiedział Maraga Komisji Służby Sędziowskiej weryfikującej kandydatów do Sądu Najwyższego. – Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, wtedy porozmawiam z moimi kolegami i poproszę o zwolnienie mnie z posiedzenia. Nie będę pracował w sobotę. – podkreślił.

Od teorii do praktyki

Maraga, który określany był jako sędzia, który “nie boi się trudnych spraw”,  już 8 sierpnia miał okazję udowodnić prawdziwość tych stwierdzeń. Wybory przeprowadzone tego dnia dały Prezydentowi Uhuru Kenyatta 54% głosów. Jednak jego przeciwnik Raila Odinga stwierdził, iż posiada dowody świadczące o tym, że wybory zostały sfałszowane i wniósł apelację do Sądu Najwyższego.

Według kenijskich gazet, pierwsze przesłuchanie w tej sprawie zostało zaplanowane na sobotnie popołudnie 26 sierpnia. Na prośbę Maragi, przesłuchanie odłożono na godzinę 19:00, aby pogodzić obowiązki z wyznaniem Przewodniczącego. Trudności nie dotyczyły jednak tylko przekonań religijnych adwentystycznego sędziego, ale także jego determinacji w dążeniu do prawdy. Po kilku procesach 1 września sędzia orzekł o unieważnieniu wyborów z 8 sierpnia i wezwał do zorganizowania nowych wyborów w przeciągu następnych 60 dni.

Decyzja Maragi w ciągu jednej nocy uczyniła go nie tylko “najbardziej znaną osobą w Keni”, ale także – jak donosi New York Times – dla wielu ludzi stał się “bohaterem narodowym”. Wyrok, uznany za “śmiały i zaskakujący”, stał się “aktem jednoczącym cały kraj tak mocno spolaryzowany w ostatnich tygodniach” – donosi Times. W artykule BBC czytamy, że kenijska prasa podkreśliła renomę Maragi jako osoby prawej, której uczciwość można przypisać także jego byciu Adwentystą Dnia Siódmego.  – Maraga przywrócił naszą wiarę w niezależność sądownictwa – czytamy.

Zgodnie z doniesieniami medialnymi, decyzja Maragi zwalnia co prawda Prezydenta Kenyattę z jakiegokolwiek wykroczenia, ale jego niejasne relacje z komisją wyborczą  poddają w wątpliwość cały proces wyborczy. Niektórzy analitycy uważają, że nieprawidłowości mogły mieć nie tylko wpływ na wynik wyborów,  ale mogły także znacząco naruszyć integralność całego systemu wyborczego.

– Wielkość narodu polega na jego wierności Konstytucji i przestrzeganiu rządów prawa. – czytamy w oświadczeniu Maragi. W artykule zamieszczonym na aljazeera.com, napisanym przez Nanjalę Nyabola, kenijskiego analityka politycznego, Nyabola nazwał orzeczenie “jednym z najbardziej decydujących zwycięstw afrykańskiej demokracji w ostatnich latach”.

Pozytywna odpowiedź

Choć zwolennicy prezydenta są rozczarowani tym orzeczeniem, wiele osób pochwaliło decyzję Sądu Najwyższego jako dowód na to, że demokracja w Kenii dalej się rozwija. – Pomimo takiej decyzji sądu, zmierzamy we właściwym kierunku. – powiedział jeden ze zwolenników Kenyatty. – Nasza demokracja jest o krok przed innymi krajami w Afryce i jesteśmy z tego dumni. – podkreślił. Dla wielu obywateli decyzja Sądu Najwyższego jest tryumfem demokratycznych instytucji w Kenii. Sam Prezydent Kenyatta powiedział mediom, że chociaż nie zgadza się z orzeczeniem, będzie je szanował i przestrzegał.

Daty kolejnych wyborów jeszcze nie ustalono.

6 WRZEŚNIA 2017 (NR 613) [ADVENTIST REVIEW, TŁUM.: DANIEL KLUSKA/AAI]

PODOBNE WIADOMOŚCI: