Camp 2015 – #Postanowiłæm pójść za Jezusem

Tegoroczny Camp upłynął pod znakiem zmiennej pogody, inspirujących wykładów, różnorodnych warsztatów, pomocy drugiemu człowiekowi, oraz decyzji o powierzeniu swojego życia Jezusowi Chrystusowi, którą podjęło wielu uczestników spotkania w Zatoniu.

Hasło #Postanowiłæm towarzyszy wszystkim tegorocznym wydarzeniom organizowanym pod egidą Sekretariatu Młodzieży Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Nawiązuje ono do decyzji, przed którą każdego dnia staje wierzący człowiek. Decyzji, o podążaniu drogą należącą do Boga lub tą wyznaczą naszymi ambicjami, planami i celami. Decyzji, o powierzeniu swojego życia Stwórcy lub próbie opierania go na własnych siłach.

#Postanowiłæm przyjechać na Camp

11780378_10207329649185345_1693306855_nTo właśnie decyzje, które definiują nasze duchowe życie, były głównym tematem Campu, który w dniach od 17 do 25 lipca br. odbywał się w usytuowanym na obszarze malowniczego Pojezierza Drawskiego Centrum Rekracyjno-Wypoczynkowym „Polubie”. Dla wyznawców i sympatyków Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego spotkanie w Zatoniu było doskonałą okazją do pogłębienia swojej relacji z Bogiem, zawiązania nowych znajomości, jak również duchowego i fizycznego odpoczynku.

Już od kilku lat ośrodek „Polubie” zaskakuje uczestników Campu pozytywnymi zmianami. Nie inaczej było w tym roku. Odnowiona elewacja budynku „A”, płot wokół boiska, kort tenisowy, siłownia czy też mostek prowadzący przez strumień – to tylko kilka nowości, które pojawiły się w Zatoniu w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Nie ma wątpliwości, że z roku na rok ośrodek, staje się coraz piękniejszy i nowocześniejszy.

Jeśli zaś chodzi o sam Camp, to pierwszą nowością był fakt, że spotkanie w Zatoniu było krótsze niż zazwyczaj. Tegoroczny Camp rozpoczął się w piątkowy wieczór i zakończył nieco ponad tydzień później – w sobotę. Młodsi uczestnicy mogli wydłużyć swój pobyt w Zatoniu o kilka dodatkowych dni, uczestnicząc w tzw. „Campie BIS”. Krótszy Camp to ukłon w stronę zapracowanych osób, które nie mogą wygospodarować dwóch tygodni urlopu na przyjazd do Zatonia. Na razie trudno jest wyrokować czy nowa formuła zostanie z nami na dobre. Jeśli taka decyzja zostanie podjęta, to organizatorzy muszą pomyśleć nad delikatnym wzbogaceniem „Campu BIS”, który programowo był znacznie uboższy od poprzedzającego go wydarzenia.

#Postanowiłæm poznać Boga

DSC_5708Głównym mówcą podczas tegorocznego Campu był Ranko Stefanović, profesor teologii Nowego Testamentu na Andrews Univeristy. Pochodzący z Bośni Stefanović, specjalizuje się przede wszystkim w zagadnieniach Księgi Apokalipsy. O jego wiedzy i znakomitych umiejętnościach dydaktycznych najlepiej świadczy fakt, że każdego dnia o godzinie 1900 campowy namiot wypełniał się niemal po brzegi. Wykłady profesora Stefanovića spotkały się z entuzjazmem zarówno ze strony osób, dla których Apokalipsa była do tej pory niezrozumiałą i księgą pełną zagadek i tajemnic, jak i tych, którzy nowotestamentowe proroctwa studiują od lat. Wszyscy zgodnie podkreślali, że mówca potrafił w bardzo prosty i zrozumiały sposób wyłożyć najważniejsze biblijne prawdy, a jednocześnie wzbogacał je o osobiste doświadczenia.

Jednym z najbardziej wzruszających momentów Campu było ostatnie wystąpienie profesora Stefanovića, kiedy to podzielił się niezwykłymi doświadczeniem związanym z wypadkiem jego syna, którego Bóg w cudowny sposób uratował od pewnej śmierci. Mówca wspominał, że gdy stał nad szpitalnym łóżkiem i tracił nadzieję, to znalazł oparcie w rzymskokatolickim duchownym, który wsparł go czytając wspaniałe obietnice Pisma Świętego. W ten sposób pastor Stefanović zwrócił uwagę na fakt, że Bóg ma swoich naśladowców wszędzie – również w innych kulturach i denominacjach.

Drugi z mówców, pochodzący z Wielkiej Brytanii Andrew Davis, w Zatoniu pojawił się kilka dni po rozpoczęciu Campu, ale został również na „Campie BIS”, podczas którego dzielił się myślami skierowanymi głównie do młodzieży. Tematyka wykładów pastora Davisa koncentrowała się wokół hasła spotkania – #Postanowiłæm. Swoimi energicznymi wystąpieniami i apelami zachęcał uczestników Campu do podjęcia najważniejszej decyzji – powierzenia swojego życia Jezusowi Chrystusowi. Wielu uczestników odpowiedziało na ten apel i zadeklarowało chęć przyjęcia chrztu. Niektórzy z nich dokonali tego jeszcze w czasie trwania tegorocznego Campu, zanurzając się w wodach jeziora Lubie.

#Postanowiłæm odnaleźć inspirację

800_DSC_5698Spotkanie w Zatoniu obfitowało również w warsztaty i inne zajęcia dodatkowe. Tutaj każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Osoby zainteresowane historią kościoła adwentystycznego w Polsce mogły udać się na wykłady pastora Władysława Poloka, Mirosław Harasim prowadził warsztaty z trudnej sztuki przemawiania, a Wojciech Orzechowski opowiadał o tajnikach biznesu i inwestowania w nieruchomości. Na osoby z zacięciem artystycznym czekały zajęcia z chill-artu (Grażyna Szambelan) oraz grupa teatralna (Ola Harasim). Osoby zainteresowane zdrowiem mogły uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez Beatę Śleszyńską i Beatę Baron, a tajniki zdrowego gotowania odkrywała przed uczestnikami Agata Radosh. Były warsztaty dla rodziców, małżeństw, osób prowadzących zajęcia z dziećmi oraz zajęcia z języka angielskiego. Swój specjalny program mieli również Pathfindersi oraz wielbiciele żeglarstwa. Przepraszamy jeśli któreś warsztaty zostały pominięte, ale było ich tak wiele, że trudno jest napisać o wszystkich. Świadczy to tylko o tym, jak bogaty był program tegorocznego Campu.

W tym miejscu nie można nie wspomnieć o znakomicie przygotowanym programie dla dzieci. Na szczęście dawno minęły już czasy, gdy najważniejszą rolą najmłodszych uczestników Campu było nieprzeszkadzanie dorosłym w słuchaniu wykładów. Podczas tegorocznego Campu dzieci miały codzienny blok zajęć, w czasie którego również mogły składać swoje postanowienia dla Jezusa: By chodzić z Bogiem jak Noe, być wolnym jak Józef i dbać o zdrowie jak Daniel. Program ten został przygotowany przez Asię Micyk i Paulinę Dzięgielewską.

Zajęcia sportowe, podobnie jak w ubiegłym roku, utrzymane były raczej w cieniu najważniejszych campowych wydarzeń. Campowicze chętnie grali w siatkówkę plażową, koszykówkę oraz piłkę nożną. Podczas „Market Day” odbył się również tradycyjny mecz pomiędzy drużyną pastorów i „resztą świata”. Za interesującą nowość z pewnością uznać można wyścig dwójek kajakowych, który – w przeciwieństwie do turniejów piłkarskich z przed lat – wzbudzał jedynie pozytywne emocje.

#Postanowiłæm się uśmiechać

DSC_5984„Koniec z bieganiem po patelnie” – zapowiadali organizatorzy   „Konkursu Trzech Diecezji”, który jest bodaj najbardziej „rozrywkową” częścią każdego Campu…. i słowa dotrzymali. W tym roku rywalizacja pomiędzy przedstawicielami poszczególnych diecezji miała zdecydowanie bardziej merytoryczny charakter. Poszczególne konkursy („Jeden z Dziewięciu”, „Diecezjada” i „Jaka to melodia”) weryfikowały nie tylko refleks,  ale i wiedzę biblijną raz znajomość zwyczajów życia chrześcijańskiego. Ostatecznie w konkursie triumfowała Diecezja Zachodnia, a w opinii wielu uczestników Campu jego nowa formuła jest zdecydowanie bardziej interesująca od niesławnego „biegania po patelnie”.

Innym programem o nieco bardziej luźnym charakterze była tzw. „Szybka randka”. To program zaadaptowany na potrzeby Campu już w ubiegłym roku. Uczestnicy rozmawiają ze sobą przez kilka minut na rozmaite tematy, a następnie przesiadają się o jedno miejsce. Każdy ma swój indywidualny numer. Na koniec programu każdy z nich zaznaczał numer osoby, z którą się najlepiej mu się rozmawiało. Jeśli dwie osoby  trafiły na siebie wzajemnie, to były o tym informowane przez organizatorów i otrzymywały kupon na darmową herbatkę w campowej kawiarence, gdzie mogły się spotkać i lepiej poznać.

#Postanowiłæm pomagać innym

DSC_5892Cieszy fakt, że zarówno organizatorzy Campu, jak i sami campowicze  coraz bardziej otwierają się na potrzeby innych – przede wszystkim mieszkańców Pojezierza Drawskiego. Ten bardzo pozytywny trend był widoczny również w tym roku.

Pierwszym wydarzeniem skierowanym „na zewnątrz” był Camparaton – charytatywny bieg na symboliczną odległość 7,77 km, który jest wspólną inicjatywą organizatorów Campu oraz Chrześcijańskiej Służby Charytatywnej. W tym roku uczestnicy biegu zbierali pieniądze dla półtorarocznego Alanka. Jego rehabilitację postanowili wspomóc również najmłodsi uczestnicy Campu, którzy wystartowali w  biegu na nieco krótszym dystansie 3,5 kilometra. Zwycięzcą „dorosłego” Camparatonu został Michał Olejnik, który pokonał ubiegłorocznego mistrza – Tomka Waszczuka. W kategorii kobiet zwyciężyła natomiast Ola Harasim.

Kolejne wydarzenie o wymiarze charytatywnym to „Dzień Krwiodawstwa”. Już po raz kolejny do Zatonia zawitał „Krwiobus”, który umożliwił uczestnikom Campu podzielenie się najcenniejszym darem – swoją krwią. Łącznie oddali oni ok. 20 litrów krwi. Kolejnego dnia grupa campowiczów udała się natomiast do miejscowości Borne Sulinowo, w której odbył się tzw. „Impact Day”. Podczas tego programu wolontariusze zorganizowali m.in. wystawę Expo Zdrowie, rozpowszechniali literaturę chrześcijańską i rozmawiali z mieszkańcami na temat zdrowia, wiary i duchowości. Grupa osób udała się do lokalnego Domu Pomocy Społecznej. Inni, malowali miejskie ławki i oczyszczali ulice z śmieci oraz szyszek. Swoją „cegiełkę” do „Impact Day” dołożył również campowy zespół, który wraz z profesorem Radko Stefanovićem i Andrew Davisem po raz kolejny udał się z do więźniów osadzonych w zakładzie karnym w Wierzchowie, aby poprzez muzykę opowiadać im Jezusie Chrystusie.

W tradycję Campów wpisał się również „Market Day” – charytatywna zbiórka pieniędzy, w czasie której każdy z campowiczów ma niepowtarzalną okazję do wykazania się swoją pomysłowością i kreatywnością. W tym roku najwięcej stanowisk otworzyły dzieci, wystawiając ręcznie robione bransoletki, zakładki i pamiątki i inne ozdoby. Odbyła się loteria fantowa, nie brakowało chętnych na pyszne gofry, a muzyczną oprawę zapewniła campowa „szafa grająca”.  Campowicze mogli również skorzystać z usług mobilnego salonu fryzjerskiego lub obejrzeć występ mima. Pieniądze zebrane podczas tegorocznego „Market Day” zostaną przeznaczone na rehabilitację Dawida.

#Postanowiłæm nie narzekać…

DSC_6005… a postanowień należy dotrzymywać. Dobrze się zresztą składa, bo tegoroczny Camp w Zatoniu nie dostarczył nam zbyt wielu powodów do narzekań. Program był ciekawy i różnorodny, a jego poszczególne punkty rozpoczynały się i kończyły w miarę punktualnie. Organizatorzy dobrze poradzili sobie również z problematycznym dotychczas blokiem ogłoszeń, które w tym roku miały zdecydowanie bardziej skondensowaną formułę i nie powodowały irytacji u uczestników Campu, jak bywało to w przeszłości.

Dobrze ze swojej roli wywiązywał się również campowy zespół, którego liderem był Daniel Kluska. Choć powrót perkusji akustycznej na campową scenę w oczywisty sposób wywołał pewne dyskusje, to jednak brzmienie instrumentów – w ogólnym odbiorze – nie powinno budzić jakichkolwiek kontrowersji. Duża w tym zasługa ekipy nagłośnieniowej pod kierownictwem Grzegorza Świątka, która doskonale radziła sobie z wszelkimi akustycznymi „wyzwaniami”. Bardzo dobrym pomysłem okazało się również włączenie do campowego repertuaru tradycyjnych pieśni chrześcijańskich, które wykonywane były z towarzyszeniem skrzypiec.

Na Campie dopisała również frekwencja. Uczestników było znacznie więcej niż w roku ubiegłym, a wypełniony po brzegi namiot podczas wykładów profesora Ranko Stefanovića, jak również tłum osób obserwujących wzruszającą uroczystość sobotniego chrztu, przypomniały nam czasy, gdy w Zatoniu trudno było znaleźć wolne miejsce na rozbicie swojego namiotu.

Być może te czasy wkrótce wrócą. Na pewno życzą sobie tego zarówno organizatorzy Campu (z pastorem Markiem Micykiem na czele), którzy włożyli dużo serca w jego organizację, jak również inne osoby, które przez cały rok ciężko pracują, aby ośrodek „Polubie” z roku na rok stawał się coraz piękniejszy i coraz bardziej atrakcyjny.

Pozostaje nam jedynie zaprosić wszystkich na przyszłoroczny Camp, który odbędzie się w dniach od 22 do 30 lipca 2016 roku. Warto już teraz zaplanować sobie ten czas, gdyż głównym mówcą podczas spotkania w Zatoniu będzie osoba szczególna – Lee Venden. Pastor, edukator, ewangelista, a także syn znanego adwentystycznego pisarza Morrisa Vendena, który miał okazję gościć na Campie w Zatoniu w 1992 roku. Do zobaczenia!

Zatonie [Karolina Harasim, Daniel Maikowski/AAI]