Muzyka w służbie, czy przeciwko Bogu? Relacja z Adwentystycznej Konferencji Muzycznej w Podkowie Leśnej.

26 MARCA 2018 (NR 634) [DANIEL KLUSKA/ZDJ.AREK PIĘTKA, DK]

We współczesnym Kościele chrześcijańskim muzyka stanowi kontrowersyjny temat. W internecie pojawia się coraz więcej materiałów, które radykalizują zagadnienie uwielbienia Boga poprzez tą formę sztuki. Różnorakie opracowania deprecjonują także wszelkie inne formy wyrazu, jak na przykład sztuki teatralne, traktując je jako niewłaściwe. Czy możliwe jest znalezienie balansu pomiędzy biblijnymi standardami służby muzycznej a współczesną muzyką chrześcijańską? Czy można wykorzystywać sztuki teatralne w służbie Bogu? Czy perkusja powinna budzić tyle kontrowersji?

Na te pytania staraliśmy się znaleźć odpowiedź w trakcie marcowej adwentystycznej konferencji muzycznej w Podkowie Leśnej, która odbyła się w dniach 9-11 marca, pod hasłem „Muzyka w służbie Bogu”. Zaproszonymi mówcami byli Ken Burton, brytyjski dyrygent, kompozytor, wykonawca, prezenter i aranżer. Drugim mówcą był Geert Tap, adwentystyczny pastor ze zboru Stanborough Park w Watford, który od wielu lat udziela się muzycznie na wielu międzynarodowych konferencjach organizowanych przez Kościół Adwentystów Dnia Siódmego.

W swoich czterech wystąpieniach* Ken Burton położył nacisk na biblijne fundamenty zagadnień związanych z muzyką. Poznaliśmy zasady funkcjonowania służby Lewitów a także wyjątkowe znaczenie muzyki w historii Izraela. Nie zabrakło także nowszej historii muzyki chrześcijańskiej i jej wpływu na wczesny kościół adwentystyczny. Burton podkreślił także zagrożenia wynikające ze zbyt lekkomyślnego sięgania po piosenki z nurtu CCM i zachęcił do budowania bliskich relacji z Chrystusem każdego dnia. – Nasze codzienne doświadczenia z Bogiem będą najlepszą inspiracją do pisania własnych piosenek. – zaznaczył.

Burton poświęcił także czas na zagadnienie perkusji i jej roli w służbie muzycznej. – Bóg nie stworzył instrumentów. Zrobił to człowiek i to on na nich gra. Wszystko zależy od tego, kim jest osoba, która używa danego instrumentu. W samej perkusji nie ma nic złego a rytm – nawet synkopowany – nie ma wpływu na nasze osobiste relacje z Bogiem. – podkreślił Burton.

Pastor Tap skoncentrował się natomiast na znaczeniu sztuk teatralnych w służbie Bogu i drugiemu człowiekowi. Posłużył się kilkoma, często cytowanymi wypowiedziami Ellen G. White, jednak przytoczył je w nieco większym wymiarze i osadził w szerszym kontekście. – Powinniśmy nauczyć się sięgać do źródeł i badać szczegółowo wypowiedzi Ellen White, zamiast polegać na kilku zdaniach przekazywanych z opracowania do opracowania. – zaznaczył Tap.
Pastor Geert podzielił się także swoimi własnymi doświadczeniami z prowadzenia wspólnego śpiewu przy okazji różnych wydarzeń kościelnych. – Jeżeli w Twoim zborze 70% osób to osoby starsze, z pewnością odradzałbym instalowanie perkusji i śpiewanie tylko nowoczesnych, popularnych pieśni chrześcijańskich. – zaznaczył. – Jako liderzy uwielbienia powinniśmy poznać ludzi, którym służymy. Powinniśmy dostosować się do potrzeb określonej grupy i zboru tak, aby nikt nie czuł się odrzucony i aby wszyscy mogli być częścią wspólnego uwielbienia Boga. – zakończył Tap.

Konferencja to nie tylko wykłady, ale także kuluarowe spotkania i rozmowy. Wspólny weekend pozwolił na zawarcie nowych znajomości, być może otwierając w przyszłości możliwość bliższej, muzycznej współpracy. W trakcie całego weekendu nie zabrakło także możliwości otwartej dyskusji na temat muzyki. W dwóch częściach – w trakcie sobotniego wieczoru i niedzielnego przedpołudnia – uczestnicy mieli możliwość zadania mówcom dowolnych pytań dotyczących muzyki. Być może następnym razem warto na to poświęcić nieco więcej czasu.

W ciągu ostatnich lat zauważyłem, jak przez Kościół przetaczają się fale zgorszenia i fascynacji muzyką. Pojawia się mnóstwo opinii i komentarzy. Najwięcej krytyki pochodzi jednak ze źródeł poza biblijnych i ust ludzi, którzy w życiu nie trzymali w ręku żadnego instrumentu muzycznego. Ale wiedzą więcej. Mają dane, fakty, badania i opracowania. Podobnie jak ‘pasjonaci’ zdrowia, którzy wszędzie widzą spiskowe teorie, zamiast po prostu stosować biblijne praktyki bez oceniania innych. Oni już wiedzą, że Bogu może służyć tylko cicha i spokojna muzyka. Oni wiedzą, że Bóg nie lubi perkusji i gitary elektrycznej. Czyżby?

 

Nie da się ukryć, że jeden weekend poświęcony na zagadnienie muzyki, nie rozwiąże wszystkich sporów i wątpliwości. Co jednak udało się osiągnąć dzięki tej konferencji, to zapoczątkować otwartą dyskusję i stworzyć wspólną platformę do wymiany opinii. Dalej musimy się uczyć na ten temat spokojnie rozmawiać. Nie w internecie – anonimowo – i nie na zasadzie przesyłanych linków do „jakiś” opracowań czy wykładów, ale stojąc obok siebie, z poszanowaniem zdania i opinii drugiej strony.

Od 20 lat jestem członkiem Kościoła Adwentystów i pomimo tak wielu zapowiedzi odnośnie „głośnej” muzyki, która niszczy i deprawuje, nie znam żadnego potwierdzonego przypadku rozpadu zboru lub grupy z powodu upodobań muzycznych tej, czy innej grupy. Znam jednak przypadki rozłamów z powodu nieumiejętności szukania kompromisu i zbyt mocnych słów krytyki. Znam przypadki osób, które tak bardzo chciały zmienić innych, iż nie pozwolili Bogu zmienić samych siebie. Dzisiaj to jest największe zagrożenie dla Kościoła Ostatków, a nie muzyka. Jeżeli faktycznie chcemy być czujni, nie dajmy się zmylić.

Daniel Kluska

 

* Wszystkie wykłady oraz przedstawione przez mówców prezentacje zostały udostępnione na stronie internetowej konferencji: www.konferencja.adwent.pl