Kościół darów i talentów. Relacja z festiwalu Hosanna ONLINE 2020
Wizja tegorocznego festiwalu Hosanna zmieniała się niemal z dnia na dzień, a rytm tych zmian wyznaczała epidemia koronawirusa. Gdy okazało się, że – z oczywistych względów – spotkanie nie może odbyć się w progach Filharmonii Częstochowskiej, organizatorzy postanowili zaprosić wykonawców do Podkowy Leśnej i transmitować ich występy na żywo za pośrednictwem internetu. Tej koncepcji również nie udało się zrealizować, a to ze względu na wprowadzony w Polsce zakaz zgromadzeń publicznych – również tych o charakterze religijnym.
17 KWIETNIA 2020 (NR 753) `{`DANIEL MAIKOWSKI/ZDJ.ADWENTYŚCI WARSZAWA`}
– Mogliśmy się poddać, ale wiedzieliśmy, że w obecnej sytuacji radość płynąca z uwielbienia Boga oraz poczucie wspólnoty są nam potrzebne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej- podkreśla pastor Marek Micyk, organizator festiwalu i Dyrektor Sekretariatu Młodzieży przy Zarządzie Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Polsce.Jak tłumaczy Marek Micyk, finalny pomysł na Hosannę ONLINE zrodził się na tydzień przed jej rozpoczęciem.
„Centrum dowodzenia” tegorocznego festiwalu okazał się zbór Warszawa Centrum. Na miejscu pojawiła się jednak niewielka grupa osób – główni organizatorzy, ekipa techniczna oraz kilkoro wykonawców.
– Poprosiliśmy pozostałych wykonawców, aby nagrali swoje występy, dzięki czemu mogliśmy je wyemitować podczas internetowej transmisji festiwalu. Odzew był niesamowity. Otrzymaliśmy mnóstwo nagrań – tłumaczy Marek Micyk.
Bóg JEST i działa w naszym życiu
Motywem przewodnim tegorocznego festiwalu Hosanna ONLINE było hasło „JESTEM”, które nawiązuje do jednego z imion Boga. Kim JESTEM? Kim JEST Bóg? Kim JA JESTEM dla Boga? Jaka jest moja TOŻSAMOŚĆ – te pytania przewijały się w rozważaniach, którymi dzielili się zaproszenia na to wydarzenie mówcy.
Pastor Geert Tap z Wielkiej Brytanii, który miał być jednym z zagranicznych gości Hosanny, ze względu na zamknięcie granic, nie mógł pojawić się na miejscu na miejscu. Nagrał jednak swoje krótkie wystąpienie, które zostało wyemitowane podczas piątkowego wieczoru słowa i muzyki.
– Tak naprawdę liczy się nie to, kim jesteś, ale kto jest w tobie (…) Chrystus w tobie. Chrystus przez ciebie. Chrystus wszystkim – apelował Geert Tap.
Oprócz niego, swoimi osobistymi refleksjami i doświadczeniami z uczestnikami festiwalu dzielili się Paulina Radke, Jacek Matter, Marek Micyk, Konrad Pasikowski, Tytus Gudzowski oraz Dariusz Lazar.
– Czy jesteś gotów przyjąć obietnicę, którą Bóg dał na samym początku, i którą każdego dnia powtarza: ‘Zaufaj mi, a ja ciebie poprowadzę. Będę do ciebie mówił i zmieniał twoje życie’. To najlepsza obietnica, jaka mogła nas spotkać. Obietnica przyjaźni z Jezusem – mówił podczas swojego wystąpienia Marek Micyk.
Kościół darów i talentów
Hosanna to festiwal słowa, ale również festiwal muzyki, a tej w tym roku również nie zabrakło, choć tym razem nie popłynęła ze sceny, ale z mieszkań, domów, a nawet… ogródków rozsianych po całej Polsce (i nie tylko!) wykonawców.
W czasie czterech części festiwalowego programu, który był transmitowany za pośrednictwem kanału Adwentyści Warszawa Centrum w serwisie
YouTube, usłyszeliśmy kilkunastu wykonawców. Były to zarówno zespoły, jak i soliści. Festiwalowi „wyjadacze”, jak również absolutni debiutanci.
I to w tegorocznej Hosannie było chyba najpiękniejsze. Mogliśmy zobaczyć i usłyszeć wielu wykonawców, którzy nie odważyliby się wystąpić na
dużej festiwalowej scenie. Możliwość nagrania swojego występu dodała im odwagi i sprawiła, że być może w przyszłym roku usłyszymy ich w Częstochowie.
Karolina Harasim, która na Hosannie występuje już od kilkunastu lat podkreśla, że nietypowa formuła festiwalu była dla niej bardzo ciekawym doświadczeniem. – Pomysł na nagranie utworu w domu obudził moją kreatywność. Najtrudniejszy okazał się montaż. Każdy z nas oddzielnie nagrywał audio i wideo na sprzęcie różnej jakości. – tłumaczy. – Być może nie było tych emocji, co podczas występu na żywo, ale można było przedstawić inną formę, np. teledysk, której na festiwalu dotychczas brakowało – dodaje.
Podobnego zdania jest Daniel Kluska, który również jest jednym z festiwalowych bywalców – Hosanna Online był dla mnie większym wyzwaniem niż dotychczasowe spotkania w Częstochowie. Oprócz przygotowania i pracy nad prezentowanym autorskim materiałem, musiałem przemyśleć dokładnie sposób właściwego nagrania dźwięku, ujęcia poszczególnych kamer i ostateczny montaż całości, aby zachował on jednak charakter występu na żywo – podkreśla. – Zazwyczaj – jako wykonawca – nie poświęcałem tym zagadnieniom zbyt wiele czasu, zrzucając to na barki organizatorów i akustyków– dodaje.
Zaglądając za kulisy
Organizacja festiwalu w formule ONLINE nie byłaby możliwa, gdyby nie wysiłek całego zespołu ludzi odpowiedzialnego za realizację transmisji tego wydarzenia.
– Największym wyzwaniem było spięcie całego programu w całość, jak również przygotowanie grafik, filmów oraz nagrań w z występami wykonawców. To praca pod presją czasu, bo kolejne punkty programu muszą następować w sposób płynny. – tłumaczy Tomasz Dutkowski, kierownik ds. komunikacji i mediów w zborze Warszawa Centrum. – Wiedzieliśmy, że mierzymy się z czymś dużym, ale czuliśmy, że jest to coś, czego ludzie potrzebują w obecnej sytuacji – dodaje.

Efekt przerósł chyba najśmielsze oczekiwania. Festiwal Hosanna ONLINE spotkał się nie tylko z bardzo dobrym odbiorem ze strony widzów (którzy w żywy, ale bardzo pozytywny sposób komentowali jego przebieg na czacie), ale okazał się również dużym sukcesem pod względem oglądalności. W szczytowych momentach liczba widzów przekraczała 1000 osób, a warto pamiętać, że większość osób oglądała festiwal ze swoimi rodzinami i
bliskimi.
– Kluczem do sukcesu była grupa zdeterminowanych i zaangażowanych młodych ludzi, który nie przerażały trudności. Finalny efekt jest dowodem na to, że tam, gdzie jedni widzą trudności, inni dostrzegają możliwości – mówi Marek Micyk.
Co dalej? Wszyscy gorąco wierzymy, że za rok spotkamy się ponownie w Filharmonii Częstochowskiej. Nie oznacza to jednak wcale, że idea festiwalu ONLINE nie będzie kontynuowana. Wręcz przeciwnie.
– Już teraz planujemy festiwal BIS za miesiąc, na którym usłyszymy m.in. tych wykonawców, których występów nie udało nam się zaprezentować teraz – mówi Marek Micyk. – W dalszej perspektywie myślimy o zimowym festiwalu Hosanna ONLINE, który mógłby się stać naszą dobrą tradycją – dodaje Marek Micyk.
DM
