Dla niektórych AI to diabelskie narzędzie. Rozmowa z Darylem Gungadoo

Konferencja GAiN Europe dobiegła już końca, ale przygotowaliśmy dla naszych czytelników kilka wywiadów z wyjątkowymi uczestnikami spotkania w Czarnogórze. Nasz cykl rozpoczynamy od rozmowy z Darylem Gungadoo, dyrektorem Media Lab przy czasopiśmie Adventist Review.

1 LISTOPADA 2023 (NR 936) [Daniel Kluska]

Daniel Kluska [DK]: Darryl, poznaliśmy się wiele lat temu. Pamiętam, że prezentowałeś wtedy koncepcję rzeczywistości rozszerzonej podczas jednego ze spotkań GAiN. Czy możesz nam powiedzieć, co dokładnie teraz robisz? Wiem, że jesteś dyrektorem laboratorium medialnego dla Adventist Review, prawda? Nigdy bym nie powiedział, że Adventist Review może mieć swoją własną komórkę odpowiedzialną za innowacje technologiczne. Jaka była geneza jej powstania?

Daryl Gungadoo [DG]: Jak wiesz Adventist Review rozpoczęło swoją działalność w 1849 roku, stosując bardzo innowacyjne metody druku. James White drukował wtedy swoją gazetkę „Present Truth” używając tylko czarnego atramentu do wydruku głównego tekstu, ale nie drukował tytułu. Czekał, aż papier wyschnie, a potem używał niebieskiego atramentu do drukowania samego tytułu. To było innowacyjne rozwiązanie w dziedzinie drukowania gazet. W Waszyngtonie znajduje się nawet specjalne Newseum (tłum. Muzeum Wiadomości) w którym gazeta James’a White stanowi jeden z eksponatów, jako pierwszy kolorowy wydruk w Stanach Zjednoczonych.

Innowacyjność jest zatem częścią DNA Adventist Review. Z tak wybitnymi liderami jak James White naprawdę nie ma powodu by uważać, że gazeta jest reliktem przeszłości. Bill Nott, poprzedni redaktor Adventist Review, około sześć lat temu uznał, że warto wrócić do korzeni Adventist Review jako innowacyjnej platformy medialnej. Gdyby White żył dzisiaj, prawdopodobnie korzystałby z nowych mediów. Nie ograniczałby się tylko do druku. Rozważałby nie tylko radio czy telewizję, ale też inne nowe media komunikacyjne. Rzeczywistość rozszerzona to jedno z nich, wirtualna rzeczywistość to kolejne. Właściwie możesz zobaczyć niektóre produkcje Kościoła w rzeczywistości rozszerzonej już dzisiaj. Na przykład program, który nagrywamy i produkujemy teraz, nazywa się Mission 150. Prowadzącymi są Sam Neves i David Trim z ASTR (Biuro Badań, Historii i Statystyk Kościoła Adwentystów przy Generalnej Konferencji). To ciekawe, hybrydowe połączenie historii Kościoła z nowoczesną technologią. Program „Mission 150” podkreśla 150 lat misji w naszym kościele i pokazuje, jak kościół zaczynał swoją działalność w krajach całego świata. Obecnie mamy już 26 odcinków, ale co tydzień publikujemy nowy.

Na stronie czasopisma AdventistReview.tv można zobaczyć wszystkie dotychczasowe odcinki „Mission 150”

Program został nagrany w tzw. technice zielonego ekranu i z użyciem oprogramowania, które na dobrą sprawę, dalej odkrywamy. W trakcie produkcji mamy możliwość umieszczania pomiędzy prowadzącymi różnych rekwizytów w formacie 3D. To pierwsza tego typu produkcja Kościoła w rzeczywistości rozszerzonej. Silnik, którego używamy, czyli Unreal Engine (platforma do projektowania gier), eksportuje na końcu wszystko do zwykłego formatu wideo, więc możemy to oglądać jako gotowy klip wiedo na YouTube. Użytkownik nie zdaje sobie sprawy, że to właśnie silnik do gier VR lub rzeczywistości rozszerzonej sprawia, że to wszystko działa. To naprawdę świetne rozwiązanie.

[DK] Faktycznie odpowiedziałeś na moje drugie pytanie dotyczące rzeczywistości rozszerzonej. Porozmawiajmy trochę o sztucznej inteligencji. Czy kościół może ją dzisiaj skutecznie używać, czy to wciąż za wcześnie?

[DG] Choć sztuczna inteligencja (AI) stała się teraz popularna i jest dość szeroko omawiana w różnych obszarach ludzkiego życia, to jej korzenie sięgają jednak już 1956 roku (Konferencja w Dartmouth Collage). Zatem nie jest to technologia tak nowa, jak mogłoby się wydawać. Wielu ludzi obawia się tego terminu, ponieważ AI jest dla nich niejasna i nieznana.

Na przykład moja mama często mówi, że „AI to diabelskie narzędzie” i że powinniśmy jego unikać. Jednakże, dla lepszego zrozumienia, warto porównać AI do kalkulatora.

Przed I wojną światową mieliśmy jedynie liczydła i proste maszyny obliczeniowe. Potem pojawiły się kalkulatory, które zrewolucjonizowały sposób, w jaki uczymy się i rozwiązujemy problemy matematyczne. Tak samo jest z AI – to narzędzie służące do rozwiązywania konkretnych problemów, a nie cel sam w sobie. Możemy wykorzystać AI zarówno w pozytywny, jak i negatywny sposób.

Wspomnę tutaj o ChatGPT, który sprawia, że czujesz, jakbyś rozmawiał z prawdziwym człowiekiem. Ale w rzeczywistości to tylko zbiór równań matematycznych. Kluczowe jest zrozumienie, że AI działa na podstawie dostarczonych jej informacji. Jeśli dostarczysz jej błędnych danych, otrzymasz błędne wyniki. To trochę jak korzystanie z GPS – musisz wiedzieć, jak go używać, aby uzyskać właściwy plan trasy. Na początku ery GPS ludzie wjeżdżali do jezior, lasów, bo nie potrafili właściwie z tego korzystać. Pamiętam moją przyjaciółkę z Holandii, która znalazła się tysiąc kilometrów dalej, ponieważ wpisała tylko jedną błędną literę w adresie. Zamiast jechać do Danii, odwiedziła Włochy.

Dzięki AI mamy teraz narzędzia, które mogą poprawić gramatykę czy pomóc w pisaniu osobom z dysleksją takim jak ja. Tworzenie dobrych kazań czy wykładów nie musi być już takie wymagające i czasochłonne.

Wywiad Daryla z Jarrod’em Stackleroth’em z Adventist Record.

Ja sam mam trudności z czytaniem tekstu, chyba że jest on napisany specjalną czcionką. Moje trudności w pisaniu rozwiązuję również przy pomocy AI, które zamienia moją mowę w tekst. Nie zmienia to tego, co chcę przekazać, ale pozwala szybciej wykonać operację, na którą normalnie musiałbym przeznaczyć dodatkowy czas.

Używam AI także do tworzenia prezentacji, kiedy chcę w prosty sposób przedstawić skomplikowaną ideę. Dodaję swoją koncepcję na specjalną platformę i proszę, aby AI pokazało mi jak przedstawić dany model np. nastolatkom lub dzieciom. Mechanizm rozpoznaje Twoją grupę docelową i dostosowuje przekaz do tego formatu, jaki będzie dla niej najlepszy.

Podsumowując, sztuczna inteligencja jest narzędziem, które, jeśli jest używane mądrze, może przynieść wiele korzyści. Kluczem jest zrozumienie jej możliwości a także ograniczeń.

[DK] Jakie Twoim zdaniem jest największe zagrożenie dla misji Kościoła wynikające z wykorzystania sztucznej inteligencji?

[DG] Cóż, nie odpowiem bezpośrednio na to pytanie, ponieważ tak naprawdę Kościół zatrudnia mnie po to, abym szukał nowoczesnych technologii, które możemy wykorzystać w misji. Powiem jednak o wyzwaniach, które czekają nas w ciągu najbliższych pięciu, może dziesięciu lat.

Jest zatem kilka obszarów, które dzisiaj budzą mój niepokój. Jednym z nich jest ideologia humanizmu i myślenia o nieśmiertelności człowieka. Dochodzimy do momentu tzw. połączenia mózgu człowieka z komputerem. Wielu naukowców wkłada obecnie wiele zasobów i energii w poszukiwanie sposobów na zapisanie mózgu lub pamięci człowieka w formie cyfrowej. Taką formę człowieczeństwa można byłoby nazwać nieśmiertelnością. Możesz zatem kontynuować pewną formę istnienia, a twoje wspomnienia będą żyć w komputerze. Członkowie twojej rodziny będą mogli z tobą rozmawiać i zadawać pytania za pośrednictwem platformy, którą będzie obsługiwać sztuczna inteligencja. Oczywiście giganci tacy jak Google, Microsoft i kilka innych firm już opatentowało niektóre z tych rozwiązań.

Daryl Gungadoo w trakcie swojego wykładu na konferencji GAiN 2023 [Fot. Adventist Media Exchange]

My jako chrześcijanie, a zwłaszcza Adwentyści Dnia Siódmego, mamy bardzo konkretną doktrynę dotyczącą nieśmiertelności duszy. Owszem, oferujemy nieśmiertelność ludziom, ale w zupełnie innym wymiarze. Nasza propozycja polega na zapoznaniu ludzi z ofertą życia wiecznego w Chrystusie.

Uważam, że Szatan zawsze starał się dyskredytować i podrabiać Boga. Od stworzenia świata poprzez teorię ewolucji a skończywszy na dniu Szabatu, który starał się zamienić na niedzielę. Nawet w czasach reformacji czy później rewolucji francuskiej ludzie chcieli zmienić siedmiodniowy na dziesięciodniowy tydzień. Szatan stale próbuje zniekształcić doskonałość Bożego stworzenia. Robi to także dzisiaj, wypaczając Jego obietnicę życia wiecznego w niebie poprzez wykorzystanie technologii. To mnie niepokoi i to jest to, co nie daje mi spokoju w nocy. Jak mamy się na to przygotować jako Kościół? To będzie duże wyzwanie.

[DK] Dziękuję bardzo za rozmowę i z niecierpliwością będę czekał na Twoje kolejne wnioski i prezentacje. Cieszę się, że jako kościół wykonujemy naszą pracę, wykorzystując technologię i media w odpowiedni sposób. Jestem wdzięczny, że mamy także takich naukowców jak ty, którzy mogą być inspiracją dla wielu młodych ludzi.

[DG] Tak. Nasza młodzież może być dzisiaj misjonarzami na płaszczyznach, jakich wcześniej nie było. Jeśli ich zainteresowania biegną w kierunku technologii, programowania i sztucznej inteligencji, to z pewnością znajdą swoje miejsce w Kościele.

AAI


Możesz również otrzymywać te i inne treści bezpośrednio na swoje urządzenie. Subskrybuj nasz kanał na WhatsAppie
lub zapisz się na cotygodniowy Newsletter.

Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o Kościele lub Piśmie Świętym?
Napisz do nas!