Rolanda Oliveira Macedo: życie pełne radości i uśmiech, którego nigdy nie zapomnimy

Rolanda Macedo była ukochaną żoną Paulo Sergio Macedo, dyrektora ds. komunikacji, wolności religijnej i spraw publicznych w Wydziale Intereuropejskim Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego oraz sekretarza generalnego Międzynarodowego Stowarzyszenia Obrony Wolności Religijnej (AIDLR).

7 LIPCA 2026 (NR 1234) [Eud.Adventist.news | Opr. Daniel Kluska]

Rolanda Meneses Oliveira Macedo przyszła na świat 3 stycznia 1975 roku w Setúbal. Jako młodsza z dwóch sióstr od początku była mocno związana z rodziną, oddaniem Bogu oraz głęboką, spokojną radością.

Gdy miała zaledwie trzynaście lat, Rolanda postanowiła oddać swoje serce Jezusowi i przyjęła chrzest. Była to decyzja, która ukształtowała każdy kolejny dzień jej życia.

W wieku piętnastu lat, podczas zwyczajnej gry w siatkówkę na obozie młodzieżowym, doszło do nieoczekiwanego spotkania, które zapoczątkowało niezwykłą, trwającą całe życie relację. Od pierwszego spotkania Rolanda i Paulo pielęgnowali miłość, która przetrwała próbę czasu. Pobrali się 10 września 2000 roku, a przez kolejne dwadzieścia sześć lat ich związek rozkwitał, gdy szli przez życie ramię w ramię, dzieląc jego radości i wyzwania, złączeni miłością, wiarą i oddaniem. Sześć lat później ich szczęście dopełniły narodziny jedynej córki, Marii, która dziś podąża śladami matki w duchu współczucia i niesienia pomocy innym jako studentka drugiego roku medycyny.

Rolanda i Paulo Macedo, dyrektor ds. komunikacji, wolności religijnej i spraw publicznych w Wydziale Intereuropejskim Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego oraz sekretarz generalny Międzynarodowego Stowarzyszenia Obrony Wolności Religijnej (AIDLR). [Fot. Facebook – Paulo Macedo]

Życie zawodowe Rolandy było odzwierciedleniem tego, kim była w głębi serca. Jako pielęgniarka operacyjna (instrumentariuszka) całym sercem poświęcała się trosce o innych, czyniąc współczucie i służbę głównym celem swojego życia. W świecie coraz silniej kształtowanym przez cyfrowe relacje Rolanda wybrała inną drogę. Nigdy nie prowadziła profili w mediach społecznościowych, ceniąc bardziej bogactwo prawdziwych, bezpośrednich relacji oraz dar pełnej obecności dla ludzi wokół niej.

Być może właśnie to rzadkie dziś oddanie autentycznym więziom międzyludzkim sprawiało, że pozostawiała tak trwałe wrażenie na każdym, kogo spotkała. Była głęboko kochana, szanowana i ceniona za swoją łagodność, bezinteresowną troskę oraz ciepły, promienny uśmiech, którym tak hojnie obdarzała innych. Przez niezliczone gesty dobroci, zarówno wielkie, jak i małe, dotykała ludzkich serc w sposób, który nie zostanie zapomniany.

Podczas nabożeństwa pogrzebowego we wtorek, 23 czerwca, Paulo wygłosił poruszające i płynące prosto z serca wspomnienie o swojej ukochanej żonie. Opisał Rolandę jako kobietę, która „przez głębię swojego charakteru i piękną prostotę swoich relacji wiernie ucieleśniała wezwanie Chrystusa, by być światłością świata”. „Jej światło jaśniało w uśmiechu, który zawsze był gotowy zatroszczyć się o innych” – powiedział z czułością. „O nas w domu, o jej rodziców i rodzinę, o przyjaciół oraz o pacjentów”.

Takie przesłanie pozostawiła licznym współpracownikom i przyjaciołom, którzy uczestniczyli w jej pogrzebie. Pragnęła, aby uroczystość ta była świadectwem miłości, którą czuła od Boga, oraz radosnej nadziei pokładanej w obietnicach Jezusa.

Rolanda i Paulo z córką Marią [Fot. Facebook – Paulo Macedo]

Wiara Rolandy znajdowała piękny wyraz w jej zaangażowaniu w życie wspólnoty kościelnej. W zborze Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Setúbal wiernie poświęcała swój czas, talenty i miłość służbie w szkole sobotniej, działalności prozdrowotnej oraz służbie rodzinie.

Przez wszystkie próby i wyzwania Rolanda pozostawała zakorzeniona w niezachwianej nadziei zmartwychwstania, mocno trzymając się obietnicy Jezusa:

„Jam jest zmartwychwstanie i żywot;
kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie”.

— Ewangelia Jana 11,25

Z tą błogosławioną pewnością w sercu Rolanda Oliveira Macedo po raz ostatni zamknęła oczy, odpoczywając w pokoju i w pewności obietnicy Chrystusa. Ci, którzy ją kochali, znajdują pocieszenie w nadziei, że w chwalebny poranek zmartwychwstania obudzi się na głos swojego Zbawiciela i ponownie spotka tych, których tak bardzo kochała.

AAI


Możesz również otrzymywać te i inne treści bezpośrednio na swoje urządzenie. Subskrybuj nasz kanał na WhatsAppie
lub zapisz się na cotygodniowy Newsletter.

Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o Kościele lub Piśmie Świętym?
Napisz do nas!