Nie zgadzam się z tobą. I co dalej?
Za wschodnią granicą trwa wojna. Świat od kilku lat nie daje nam szczególnego poczucia bezpieczeństwa. Martwimy się o gospodarkę, ochronę zdrowia, demografię i przyszłość naszych dzieci. A jednak, kiedy CBOS zapytał Polaków o największe zagrożenia dla stabilności kraju w najbliższych pięciu latach, na pierwszym miejscu nie znalazła się wojna, gospodarka ani nawet stan finansów publicznych.
21 SIERPNIA 2026 (NR 1248) [Felieton | Daniel Kluska]
46 procent badanych wskazało spór polityczny i polaryzację społeczeństwa. Sytuację międzynarodową i bezpieczeństwo wskazało 42 procent. To dość niezwykłe. Wygląda na to, że coraz bardziej boimy się nie tylko tego, co może przyjść do nas z zewnątrz.
Zaczynamy bać się siebie nawzajem.
I być może nie chodzi już nawet o to, że się nie zgadzamy. Demokracja bez różnicy zdań byłaby przecież czymś podejrzanym. Rodzina, Kościół czy grupa przyjaciół, w której wszyscy myślą identycznie, również istnieje chyba głównie w teorii. Problem pojawia się gdzie indziej.
Coraz częściej na podstawie poglądu oceniamy człowieka. Wystarczy jedno zdanie o rządzie, prezydencie, Ukrainie, migracji, Unii Europejskiej czy Kościele. Kilka sekund i klasyfikacja zakończona. Już wiemy, „z kim mamy do czynienia”. Człowiek znika. Zostaje etykieta.
Najnowsze badania CBOS pokazują coś jeszcze. Aż 75 procent Polaków uważa, że w kontaktach z innymi ludźmi trzeba zachowywać daleko posuniętą ostrożność. Tylko 22 procent jest zdania, że większości ludzi można ufać. Może więc problem naszej debaty zaczyna się jeszcze przed pierwszym wypowiedzianym zdaniem? Trudno przecież rozmawiać z kimś, komu z góry nie ufamy.

W czerwcu CBOS opublikował także badanie jakościowe o znamiennym tytule „Partia ludzi takich jak my”. Jego uczestnicy mówili o zmęczeniu „wojną polsko-polską”, przesycie strachem, złością i wrogością w mediach. Badacze zwracają też uwagę na powstawanie „komunikacyjnych nisz”, w których łatwo znaleźć przede wszystkim ludzi myślących podobnie do nas. To bardzo wygodne miejsce.
Nikt nie zadaje trudnych pytań. Nikt szczególnie nie drażni. Kolejne posty, filmy i komentarze utwierdzają nas w przekonaniu, że to my widzimy świat rozsądnie, podczas gdy „tamci” albo niczego nie rozumieją, albo mają złe intencje. Algorytm delikatnie poklepuje nas po plecach. A później przychodzi rodzinny obiad. I okazuje się, że przy stole siedzi ktoś, kto nie czytał tych samych postów.
Ewangelia Jana opisuje spotkanie, które właściwie nie powinno było się wydarzyć. Jezus zatrzymuje się przy studni i zaczyna rozmowę z Samarytanką. Dzieli ich religia, pochodzenie, historia i społeczne uprzedzenia. Ewangelista przypomina wręcz, że Żydzi z Samarytanami nie utrzymywali kontaktów.

Jezus mógł rozpocząć od wskazania wszystkich różnic. Zamiast tego powiedział:
„Daj mi pić”
Ewangelia Jana 4,7
Rozpoczął rozmowę. Nie zrezygnował ze swoich przekonań. Nie udawał, że wszystko jest względne. W dalszej części rozmowy mówi przecież o prawdzie bardzo konkretnie. Ale zanim pojawiła się teologia, był człowiek. Może właśnie tej kolejności dzisiaj nam brakuje.
Nie potrzebujemy mniej przekonań.
Potrzebujemy więcej ciekawości drugiego człowieka.
Umiejętności zadania pytania: Dlaczego tak myślisz? — i wysłuchania odpowiedzi bez układania w głowie riposty po pierwszych trzech słowach.
NASK w opublikowanym w kwietniu raporcie „Paradoks spiskowy” pokazuje dodatkowo, jak bardzo podatność na dezinformację zależy nie tylko od wykształcenia czy liczby czytanych źródeł, lecz również od umiejętności krytycznej oceny informacji i naszego sposobu myślenia. Raport powstał na podstawie badania ponad 3,6 tysiąca dorosłych Polaków.
A może warto przeprowadzić jeszcze jeden, zupełnie prywatny eksperyment.
Porozmawiać z kimś, kto myśli inaczej. Nie po to, żeby go przekonać. Nie po to, żeby wygrać. Nawet nie po to, żeby na końcu się zgodzić. Po prostu spróbować go zrozumieć. Jakub pisał:
„A niech każdy człowiek będzie skory do słuchania,
List Jakuba 1,19
nieskory do mówienia, nieskory do gniewu”
Dzisiaj brzmi to niemal jak manifest polityczny. Tyle, że nim nie jest. To instrukcja bycia człowiekiem. Bo problem Polski nie zaczyna się wtedy, kiedy siadamy po dwóch stronach sporu.
Zaczyna się wtedy, kiedy przestajemy siadać przy jednym stole.
Daniel Kluska
Warto przeczytać więcej:
- CBOS/PAP – „Spór polityczny i polaryzacja są największym zagrożeniem dla Polski?”
Badanie z marca 2026 roku, w którym 46% respondentów wskazało polaryzację jako jedno z głównych zagrożeń dla stabilności kraju.
Czytaj na PAP - CBOS – „Zaufanie społeczne”
Raport nr 30/2026. Pokazuje m.in., że 75% Polaków uważa, iż w relacjach z innymi trzeba zachowywać daleko posuniętą ostrożność.
Czytaj raport CBOS - CBOS Fokus – „Partia ludzi takich jak my. Polacy o polityce, politykach i najważniejszych problemach społecznych”
Raport z czerwca 2026 roku, oparty na badaniach jakościowych dotyczących m.in. stosunku Polaków do polityki i polityków.
Czytaj raport CBOS Fokus - NASK – „Paradoks spiskowy. O podatności na narracje dezinformacyjne”
Raport z kwietnia 2026 roku dotyczący podatności na teorie spiskowe, dezinformację oraz znaczenia krytycznego myślenia.
Czytaj raport NASK
Pozostałe Felietony:
-
Dzień Objawienia
Czy naprawdę czekamy na ujawnienie prawdy? A może prawda została już objawiona, tylko nie tam, gdzie jej szukamy?
-
Niepokój narodów – nadzieja wierzących
To, co wielu uznawało za przejściowe napięcie, coraz bardziej odsłania prawdę o kruchości współczesnego świata. Wojna związana z Iranem trwa już od tygodni, a wraz z nią rosną napięcia geopolityczne, gospodarcza nerwowość i zwykły ludzki niepokój.
-
„Uroczyście przysięgam”
Kiedy we środę 6 sierpnia, nowy prezydent Polski składał swoją przysięgę, mogło się to wydawać tylko kolejnym formalnym gestem politycznym. Jednak złożenie takiej przysięgi to formalny akt, który stanowi jeden z kluczowych momentów w procesie obejmowania urzędu przez nowo…
-
Generalny remont
W sercu St. Louis, w kompleksie America’s Center Convention, zebrało się ponad 2,5 tys. delegatów z niemal 180 krajów świata, by wziąć udział w najważniejszym wydarzeniu organizowanym przez Kościół Adwentystów Dnia Siódmego raz na pięć lat – sesji Generalnej…
-
W pół drogi do jedności
Żadne polskie wybory prezydenckie od tych sprzed pięciu lat i tych z 1995 roku nie podzieliły społeczeństwa tak głęboko. Połowa rodaków wysyła w stronę Pałacu Prezydenckiego bukiet gratulacji, druga połowa – bukiet pretensji. Napięcie czuć w mediach, na ulicy,…
-
„Bezpieczeństwo i obronność”
Znów to samo! Wraz ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w Polsce hasła „bezpieczeństwo” i „obronność” powracają jak refren popularnej piosenki, której melodia potrafi zagościć w głowie na całe tygodnie. Nie dziwi zatem fakt, że niemal każdy kandydat na fotel…
